premier-kodeks pracy
Rząd przyjął projekt zmian w kodeksie pracy. Jeszcze dziś zostanie on wniesiony do Sejmu.
Premier Jarosław Kaczyński powiedział na konferencji prasowej, że zmiany dotyczą między innymi przedłużenia urlopów macierzyńskich, spraw podatkowych oraz uprawnień związanych z rodzicielstwem. Chodzi na przykład przyszłe emerytury dla matek wychowujących dzieci. Premier podkreślił, że projekt ten jest konsekwencją zapowiadanej polityki prorodzinnej. "Wykonujemy to co zapowiadaliśmy i prezentujemy jako nowy projekt ustawy" - powiedział. Premier wyraził nadzieję, że niezależnie od obecnej sytuacji politycznej Sejm uchwali jak najszybciej tę ustawę.
iar/orzechowska/K.P.
>>
2007-08-16
SygnalyDnia / Jarosław Kaczyński: przeprowadzenie wyborów 21 października zależy od stanowiska SLD
Premier powiedział, że przeprowadzenie wyborów 21 października zależy od stanowiska SLD. W wywiadzie dla "Sygnałów Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia Jarosław Kaczyński dodał, że jeśli Sejm nie przyjmie uchwały o samorozwiązaniu, wcześniejsze wybory i tak się odbędą, odrobinę później.
Jarosław Kaczyński powiedział, że PiS nie widzi szans na znalezienie większości w obecnym Sejmie. Wyjściem z sytuacji są więc przedterminowe wybory. Gdyby SLD nie poparł wniosku o samorozwiązanie Sejmu, to - zdaniem premiera - można do tego doprowadzić przez dymisję rządu. Potrzebna jednak będzie do tego współpraca PO. Premier dodał, że PiS musiałby w takiej sytuacji uzyskać gwarancje, że nie dojdzie do próby tworzenia nowej koalicji.
Jarosław Kaczyński oświadczył, że to Samoobrona i LPR zerwały współpracę koalicyjną. Wyjaśnił, że PiS nie zgadza się na propozycje obu partii, prowadzące do przyznania całkowitego immunitetu politykom pełniącym wysokie funkcje państwowe. Zdaniem premiera, pomysł powołania komisji śledczej do spraw CBA prowadzi do tego, że politycy będą chronieni przed odpowiedzialnością.
Premier zaprzeczył twierdzeniom Romana Giertycha, jakoby miał nagrania kompromitujące polityków. Wyjaśnił, że miał na myśli to, iż gdyby powstała sejmowa komisja śledcza, to musiałaby przesłuchać taśmy, które byłyby nieprzyjemne dla wielu czołowych polityków.
Kaczyński podkreślił, że nie miał na myśli polityków PO, a jego wypowiedź nie była związana z kampanią wyborczą. Premier dodał, że w nagraniach są bardzo mocne dowody dotyczące spraw interesujących opinię publiczną.
Jarosław Kaczyński wyraził przekonanie, że Andrzej Lepper niedługo usłyszy zarzuty w sprawie "seksafery" i afery gruntowej. Powiedział, że zapoznał się z materiałami w sprawie "seksafery" i jako prawnik jest przekonany, iż zarzuty muszą być postawione. Premier dodał jednak, że nie pamięta, czy mówił o tym Giertychowi. Zaprzeczył, aby namawiał go do rezygnacji ze współpracy z Lepperem.
Jarosław Kaczyński uznał za żarty zarzuty, że dąży do dyktatury. Powiedział, że jest to sposób atakowania rządu, oderwany od faktów.
Zdaniem Kaczyńskiego, w Polsce mamy do czynienia nie z dyktaturą, ale z atakowaną ze wszystkich stron władzą. Premier podkreślił, że nie przejmuje się tymi zarzutami.
Szef rządu przyznał, że odwołanie Ludwika Dorna z funkcji ministra spraw wewnętrznych i zastąpienie go Januszem Kaczmarkiem było błędem. Dodał, że jest całkowicie przekonany o winie Kaczmarka w sprawie przecieku o akcji CBA. Zdaniem premiera nie był to incydent, ale wynik świadomego działania byłego ministra. Kaczyński dodał, że życiorys i powiązania Kaczmarka były inne, niż sądzono w PiS. Zdaniem premiera, sprawa ta może w przyszłości stać się dowodem na istnienie "układu". Fakt, że LiS wysunął Kaczmarka jako kandydata na premiera, Kaczyński uznał za tragikomiczny, świadczący o kształcie naszego życia publicznego.
Premier oświadczył, że ma całkowite zaufanie do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Dodał, że wierzy Ziobrze w jego sporze z Andrzejem Lepperem.
Premier stwierdził, że spór ten i sposób jego pokazywania w mediach budzi w nim smutek i niepokój o przyszłość polskiej demokracji. Zdaniem szefa rządu, większość obserwatorów nie powinna mieć wątpliwości, kto ma rację w tym sporze. Kaczyński przypomniał, że gdy kilka lat temu Lepper oskarżył kilku polityków o korupcję, to media od razu uznały zarzuty za nieprawdziwe. Wszystko to świadczy, zdaniem premiera, o ciężkiej chorobie części mediów.
Mówiąc o sprawie śmierci Barbary Blidy premier podkreślił, że jeśli były szef MSW Janusz Kaczmarek zauważył tam nieprawidłowości, to miał wszelkie możliwości, aby interweniować. Premier dodał, że nie pamięta, aby podczas spotkań z nim Kaczmarek podnosił jakieś zastrzeżenia. Zdaniem szefa rządu, były minister był raczej "hamulcowym" w działaniach prowadzonych przez organy ścigania.
Jarosław Kaczyński powiedział, że mimo wszystko warto było zawrzeć koalicję z Samoobroną i LPR. Dzięki niej udało się bowiem zrobić wiele rzeczy, na przykład w polityce zagranicznej i w sprawie absorbcji środków Unii Europejskiej.